Golf w Palermo

English version: Golf in Palermo

tytułowe

To był już nasz ostatni tydzień na Sycylii. Ostatnie dwa miesiące spędziliśmy na Wyspie Słońca i rzeczywiście nie narzekaliśmy na jego brak. W międzyczasie stuknął nam 30 tydzień od początku trwania naszej podróży a Golfowi 17-tysięczny kilometr odkąd wyjechał z Polski na początku października.

Nie zdecydowalibyśmy opuszczać Sycylii nie zwiedzając jej stolicy – Palermo i jednego z najbardziej uczęszczanych punktów wycieczek na tę wyspę, czyli Cefalu. Oprócz tego zobaczyliśmy także położone w połowie drogi między oboma miastami, nieco mniejsze, Termini Imerese.

1

Termini przywitało nas piękną, słoneczną pogodą. Idąc w stronę morza minęliśmy katedrę San Nicola Di Bari.

2

Idylliczny widok na rozciągające się w kierunku północnym Morze Tyrreńskie. Samym brzegiem biegnie linia kolejowa Palermo-Mesyna.

3

Nieopodal znajduje się niewielkie wzgórze zamkowe a u jego podnóża taras widokowy z którego możemy spojrzeć na dolną, pełną wąskich średniowiecznych uliczek, część Termini. Zaraz tam pójdziemy.

4

W środku starego miasta jest bardzo kolorowo. Brukowane uliczki i wszechobecna zieleń dodają dodatkowego uroku temu miejscu.

5

6

Nazajutrz odwiedziliśmy położone mniej więcej pośrodku północnego wybrzeża Sycylii Cefalu. Jest to bardzo popularny kurort szczególnie wśród zagranicznych turystów. To prawda, już pod koniec kwietnia było tutaj całkiem sporo przyjezdnych.

7

Punktem charakterystycznym miasteczka jest strome wzgórze z płaskim szczytem wokół którego w przeciągu wieków rozbudowywało się Cefalu.

8

Najsłynniejszym zaś przykładem tutejszej architektury jest ogromna arabsko-normańska katedra. Wybudowana pierwotnie jako meczet, została później przekształcona w kościół katolicki z zachowaniem jednak wielu elementów pierwotnej muzułmańskiej budowli.

9

Widok na plac przed katedrą.

10

Świeże warzywa prosto z motorikszy. Widok na sycylijskich ulicach bardzo częsty. Nam przywołuje to klimat miast arabskich i indyjskich, gdzie jest to podstawowy środek transportu w zatłoczonych centrach.

11

Ostatni rzut oka na miasto, a konkretnie znajdujące się na wzgórzu pozostałości fortyfikacji obronnych.

12

Jesteśmy przy Quatro Canti, czyli skrzyżowaniu „Cztery Rogi” w Palermo. Dzieli ono centrum na cztery w miarę równe części. My z kolei podzieliliśmy zwiedzanie na dwa dni – pierwszego zwiedziliśmy dzielnice Castellammare i Monte di Pieta a drugiego Kalsę i Albergherię.

13

Udajemy się Via Maqueda w stronę Teatro Massimo.

14

Bezpieczeństwa, oprócz policji i carabinieri, strzeże solidnie uzbrojone wojsko.

15

Stoimy przed gmachem Teatro Massimo, czyli budynkiem opery w Palermo.

16

Wystarczy przejść parę kroków dalej w stronę Piazza Ruggero Settimo, aby zobaczyć kolejny okazały gmach instytucji kultury, czyli Teatro Politeama.

17

Jak widać, w słońcu 31 st. C. W cieniu trochę chłodniej. Pogoda idealna do zwiedzania.

18

Wchodzimy w gęsto zabudowane ulice centrum. Królują tu albo handel wszystkim, czym się da (przeważnie artykułami spożywczymi) albo restauracje serwujące przysmaki kuchni śródziemnomorskiej, najczęściej przyrządzane na rozstawionych na ulicy grillach owoce morza.

19

20

Drugi dzień zwiedzania Palermo rozpoczęliśmy od okolic dawnych fortyfikacji miejskich. Jesteśmy w parku Villa Bonanno i patrzymy na obecne zabudowania parlamentu Sycylii.

21

A to już sam park z widoczną wieżą katedralną w tle. Właśnie w tym kierunku zaraz się udamy.

22

Podobnie jak w Cefalu, katedra nosi ślady architektury arabskiej. Po odbiciu tych terenów przez Normanów w XI wieku przystąpiono do przebudowy meczetu w kościół katolicki. Ogrom budowli przytłacza. W swoich czasach miała ona stanowić symbol powrotu dominacji chrześcijańskiej na terenie wyspy.

23

24

25

Idziemy Via Vittorio Emanuele od katedry w stronę skrzyżowania Quatro Canti.

26

Skręcając zaraz za nim na prawo, docieramy do jednego z najpiękniejszych zakątków miasta. Wokół placu ze słynną Fontana Pretoria aż roi się od okazałych fasad kościołów i pałaców. Dawniej, ale również i dziś, był to jeden z najlepszych adresów w mieście. Nie dziwi więc, że tylko najbogatsi lub cieszący się najlepszymi względami, mogli ulokować tutaj swoje siedziby.

27

Wspomniana Fontana Pretoria w całej okazałości.

28

Na tym nie koniec. Zaraz za rogiem wyłania się kościół Santa Maria dell’Ammiraglio. Czerwone kopuły po prawej stronie jasno dają do zrozumienia, kto przeszło tysiąc lat temu był panem tych ziem.

29

30

Ostatnie spojrzenie na jedną z uliczek w centrum Palermo. Warto pamiętać, że oprócz mas turystów, które od wczesnych godzin rannych aż po późny wieczór przelewają się przez miasto, o jego sile stanowią lokalni mieszkańcy, którzy często, jakby nie zwracając uwagi na to co dzieje się dookoła, dalej żyją swoim życiem. Są przecież u siebie w domu.

31

To była nasza ostatnia relacja z Sycylii. Dziś w nocy wyruszamy w dwudziestogodzinny rejs promem do Livorno w środkowych Włoszech. Następny tydzień spędzimy już na pograniczy regionów Toskania i Umbria.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.