Golf u podnóża Etny

English version: Golf at the foot of Mount Etna

tytułowe

Od czasu, gdy opuściliśmy jakże gościnną dla nas Portugalię upłynął już równo miesiąc. W tym czasie w samej tylko podróży spędziliśmy łącznie 9 dni, przemieszczając się najpierw z Portugalii do południowej Francji, a później z Francji na Sycylię. Ostatnie dwa tygodnie lutego spędziliśmy odpoczywając w Prowansji od trudów dotychczasowej podróży.

Na początku marca ruszyliśmy w dalszą część naszej wyprawy, tym razem zaczynając od położonej na południu Włoch Sycylii. W ostatnim tygodniu eksplorowaliśmy wschodnie wybrzeże wyspy zaczynając od położonej na styku z kontynentem europejskim Mesyny, poprzez turystyczną Taorminę i największą w tym regionie Katanię.

Poniżej nasz Golf jeszcze przez wyruszeniem w podróż promem na Sycylię. Jesteśmy w Villa San Giovanni skąd przeprawa morska na wyspę trwa tylko 30 minut.

1

Pokonanie trasy przez całe Włochy trwało kilka dni, ale w międzyczasie nie zapomnieliśmy o fladze z kolejnego odwiedzonego kraju.

2

Jesteśmy już na Sycylii! Z brzegu w Mesynie patrzymy na kontynentalne Włochy, które dopiero co opuściliśmy.

3

Zwiedzanie wyspy zaczęliśmy właśnie od portowej Mesyny położonej na północno-wschodnim wierzchołku Sycylii. Nie jest to może typowo turystyczne miasto, ale jak na pierwszy dzień w nowym miejscu i poznanie panujących tutaj zwyczajów nadaje się idealnie.

4

Jesteśmy przy głównym placu miasta – Piazza Duomo i patrzymy na katedrę, Duomo di Messina z kilkudziesięciometrową dzwonnicą z której roztacza się piękny widok na zatokę.

5

My jako punkt widokowy obraliśmy sobie jedno ze wzgórz znajdujących się w odległości kilkuset metrów od centrum. Po drodze znajomy widok – Fiat 126 w wydaniu włoskim.

6

Docieramy na wspomniane wzgórze przed kościołem Chiesa San Camillo. Na otwartym placu znajduje się pomnik Jana Pawła II patrzącego w stronę Stolicy Apostolskiej. My patrzymy trochę szerzej zaczynając od znajdującego się po naszej lewej Sacrario di Cristo Re…

7

…poprzez północną część Mesyny z dobrze widoczną linią brzegową „włoskiego buta”…

8

…uformowaną w kształt kosy zatoką z pomnikiem – Stelle della Madonna della Lettera…

9

…aż po centrum miasta z pokazanym już wcześniej Piazza Duomo i katedrą miejską.

10

Podziwianie podobnej panoramy jest również możliwe z tarasu przed Sacrario de Cristo Re. Niestety, jak większość odwiedzonych przez nas włoskich kościołów, również ten był zamknięty.

11

W stronę wybrzeża wracamy jedną z wielu podobnych do siebie, mesyńskich uliczek, które pełne są skuterów i samochodów. Ciężko o znalezienie miejsca do parkowania w centrum któregokolwiek z sycylijskich miast i miasteczek.

12

Kolejny dzień spędziliśmy w Taorminie, popularnym wśród Włochów celu letniego wypoczynku. Na szczęście w marcu nie było tutaj jeszcze aż tak wielu turystów. Taormina leży w połowie drogi między Mesyną a Katanią a to oznacza, że od południowego-zachodu otacza ją masyw Etny, jednego z ostatnich czynnych wulkanów w tej części świata. Ośnieżony wierzchołek cały czas wydaje się groźny, a smużka dymu wydobywająca się ze stożka przypomina o aktywności wulkanu.

13

Do miasta wchodzimy od strony wybrzeża pokonując pieszo kilkusetmetrowe przewyższenie terenu. Pierwszym punktem jest egzotyczny park Giardini della Villa Comunale z ciekawą architekturą nieznanego nam przeznaczenia.

14

Via Roma dochodzimy do głównego placu Taorminy – Piazza Duomo z zabytkową katedrą Cattedrale di San Nicolo di Bari.

15

Z placu roztacza się widok na górujące nad miastem Santuario Madonna della Rocca…

16

…oraz na obleganą przez miejscowych i turystów Fontana di Piazza Duomo.

17

W przeciwieństwie do Mesyny, tutaj ulice są czyste a domy zadbane. Wiele z nich to przeznaczone na wynajem dla turystów apartamenty.

18

Przed nami, naszym zdaniem najpiękniejszy, drugi z głównych placów miasta – Piazza IX Aprile. Jego północną pierzeję zajmuje Ex Chiesa Di Sant’Agostino.

19

Po zachodniej stronie znajduje się malowniczo położony u podnóża wzgórza zamkowego kościół San Giuseppe.

20

My udajemy się dalej, w stronę Bramy Mesyńskiej, główną ulicą miasta, czyli Corso Umberto.

21

Zaraz po opuszczeniu staromiejskich murów naszą uwagę przyciąga Iglesia San Pancrazio, który był zarazem ostatnim punktem naszej wycieczki po Taorminie.

22

Ostatnim miejscem, które odwiedziliśmy w tym tygodniu była Katania, drugie po Palermo największe miasto Sycylii. Do centrum najlepiej wejść przez Via Etnea prowadzącą z jednej strony do najważniejszych zabytków miasta, z drugiej zaś wprost w kierunku wierzchołka osławionej Etny, która wielokrotnie niszczyła miasto, zalewając je lawą czy też powodując śmiercionośne trzęsienia ziemi i tsunami.

Przy Via Etnea znajduje się również park Giardino Bellini z licznymi fontannami i miejscami do wypoczynku.

23

Idziemy w stronę zabytkowego, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO centrum Katanii. Po jednej z niszczycielskich erupcji Etny w XVII wieku miasto odbudowano w stylu baroku włoskiego, co do dziś jest widoczne w jego architekturze.

W dole Anfiteatro Romano di Catania, w górze Chiesa di San Biagio.

24

Patrzymy na bogato zdobioną fasadę Basilica della Collegiata.

25

Jednym z charakterystycznych miejsc w centrum Katanii jest zlokalizowany w pobliżu wiaduktu kolejowego targ rybny. Oprócz ryb można tutaj nabyć również inne produkty spożywcze, warzywa, owoce, mięso. Wszędzie unosi się charakterystyczny zapach morza, ale nie ma obaw co do jakości produktów.

26

Jedyne zastrzeżenie można mieć do czystości ulic po zakończeniu targu, ale to już temat na inną opowieść 🙂

27

Jesteśmy na głównym placu miasta – Piazza del Duomo i patrzymy na Cattedrale di Sant’Agata, najważniejszy kościół w Katanii.

28

Symbolem miasta jest wykonany z lawy wulkanicznej słoń umiejscowiony na cokole fontanny (Fontana Dell’Elefante). W jego tle znajduje się, a jakże, Palazzio Degli Elefanti.

29

Widok z placu w stronę Via Etnea zamyka po prawej stronie kopuła Chiesa Della Badia di Sant’Agata.

30

Ostatni rzut oka na Via Etnea z Piazza del Duomo.

31

Do zobaczenia został nam już zatem tylko ostatni z ważnych zabytków Katanii, czyli Opera (Teatro Massimo Bellini) przy Piazza Vincenzo Bellini. Zapewne wewnątrz, podczas spektaklu z wypełnionej po brzegi sali, opera robi zdecydowanie lepsze wrażenie, ale i tak jest nieźle.

33

Na koniec pobytu w Katanii udaliśmy się jeszcze na krótki spacer nabrzeżem. Dominują na nim czarne skały pochodzenia wulkanicznego. Przypominają one o burzliwej historii miasta. Są także przestrogą przypominającą o tym, ze historia lubi się powtarzać a Etna nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

34

35

W kolejnym tygodniu wybieramy się na południowo-wschodnie wybrzeże Sycylii. Pojedziemy m.in. do Syrakuz, Modicy i Ragusy.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.