Golf pod palmami

English version: Golf under palm trees

tytułowe

Za nami półtora miesiąca podróży „Golfem przez Świat” podczas której przejechaliśmy już prawie 5 000 kilometrów przez Polskę, Niemcy, Francję i Hiszpanię. Jak w każdej podróży, co jakiś czas przychodzi pora na krótki odpoczynek. My, korzystając z pięknej pogody, ostatni tydzień spędziliśmy na wschodnim wybrzeżu Hiszpanii, nad Morzem Balearskim.

Na początku tygodnia opuściliśmy Katalonię i wjechaliśmy do Walencji, nadmorskiego regionu Hiszpanii na północy graniczącego właśnie z Katalonią a na południu z Murcją. O klimacie tego regionu najlepiej może powiedzieć jego położenie – znajduje się on na tej samej szerokości geograficznej co położone nieco dalej na wschód najpopularniejsze hiszpańskie wyspy – Majorka i Ibiza.

My zaczęliśmy swój pobyt w regionie od jego północnej części. Zatrzymaliśmy się w Peniscoli, mieście słynnym głównie dzięki XIII-wiecznemu zamkowi templariuszy zbudowanemu na fundamentach dawnej twierdzy arabskiej. Miasto położone jest malowniczo na wzgórzach, które łagodniejszymi stokami opadają ku brzegowi.

1.JPG

O tej porze roku morze jest mocno wzburzone. Na skalistym wybrzeżu podczas przypływu tworzą się niecki wypełnione morską wodą. W trakcie dnia woda zlokalizowana w płytkich zagłębieniach ogrzewa się, dzięki czemu doskonale służy jako woda do mycia ciała lub naczyń.

2.JPG

Na kilka dni zatrzymaliśmy się właśnie w tym miejscu mając widok na centrum miasta. W nocy ciemność rozświetlały błyski latarni morskiej zlokalizowanej nieopodal zamku w centralnej części wzgórza.

3.JPG

Zwiedzanie miasta zaczęliśmy oczywiście od cypla na którym znajduje się zamek templariuszy oraz otaczające go stare miasto u stóp którego, w XVI wieku, wzniesiono masywne mury miejskie chroniące miasto zarówno od morza, jak i od lądu.

4.JPG

Od północy i wschodu miasto jest chronione przez morze, natomiast od południa do dziś znajduje się otaczająca mury miejskie fosa, która oddziela miasto od dzielnicy portowej.

4 bis.JPG

Mury miejskie są zachowane w całości. Widzimy jedną z bram prowadzących do średniowiecznego centrum Peniscoli.

4 cis.jpg

Uroku miastu dodaje z pewnością to, że prawie wszystkie domy w centrum są otynkowane na biało a mury miejskie, zamek i kościoły mają naturalny beżowy kolor kamieni z których zostały wybudowane. Balkony są zdobione ceramiką.

5.JPG

6.JPG

Docieramy do kościoła Matki Boskiej Ermitana, przylegającego do zamku templariuszy.

7.JPG

Kolejnym z charakterystycznych kolorów centrum Peniscoli jest niebieski. Zapewne ma to związek z morzem, które widać praktycznie z każdej z wąskich uliczek wypełnionych restauracjami i kawiarniami, w listopadzie raczej pustawymi lub całkiem zamkniętymi. Na niebiesko pomalowane są wnęki okienne oraz okiennice. Niebieski i biały dominuje również w ceramice, którą zdobione są balkony oraz tablice w nazwami miejskich ulic.

8.JPG

Idziemy dalej w stronę zamku. Z jednej z ulic wychodzimy wprost na nadmorskie mury miejskie z takim widokiem.

9.JPG

Palmy są tutaj zupełnie zwykłym drzewem. Schody prowadzące do zamku obsadzone są równym szpalerem tych daktylowców.

10.JPG

Po drodze mijamy również park artyleryjski. Mimo niezwykłego uroku tutejszych fortyfikacji należy pamiętać jakie było ich właściwe przeznaczenie.

11.JPG

Jesteśmy już prawie na zamku. Z murów miejskich rozciąga się panorama na współczesną część Peniscoli. Jest to niewielkie miasto (ok. 7 500 mieszkańców), które żyje głównie z turystyki. Wzdłuż plaży zlokalizowane są przeważnie hotele i restauracje.

12.JPG

13.JPG

Mury wzniesione przez króla Hiszpanii Filipa II w czasie wojen z Turkami na Balearach (XVI w.) z pewnością i dziś wytrzymałyby niejedno bombardowanie. Na szczęście nic takiego im nie grozi.

14.JPG

Zamek templariuszy. Zakon stworzony pierwotnie do obrony krzyżowców i pielgrzymów zdążających do Ziemi Świętej, po upadku Królestwa Jerozolimskiego w 1291 roku, pozostał bezdomny. Najpierw rycerze zakonni przenieśli się na Cypr a później do Francji i m.in. Hiszpanii, gdzie w 1307 roku zakończyli budowę zamku Peniscola. Dziś jest to drugi po Alhambrze w Grenadzie najczęściej odwiedzany zamek w Hiszpanii.

15.jpg

Ze szczytu patrzymy na południe. Widzimy skromny port, falochron oraz część zabudowań Peniscoli. Na lewo od wzgórza znajduje się miejsce w którym zatrzymaliśmy się na noc.

16.jpg

Schodząc z góry patrzymy jeszcze raz na miasto. Warto dodać, że w Peniscoli kręcono wiele filmów. Tytuły, które są wymieniane w poszczególnych punktach miasta, to głównie filmy hiszpańskie, ale mury widoczne na zdjęciach można odnaleźć m. in. w szóstym sezonie ,,Gry o tron”.

17.jpg

Przed 18-stą byliśmy już w domu więc zdążyliśmy zaobserwować kolejny piękny zachód słońca na wybrzeżu Morza Śródziemnego.

18.JPG

W ostatnim tygodniu, mimo dłuższego odpoczynku, udało nam się jeszcze odwiedzić miejscowość Vinaros, leżącą kilkanaście kilometrów na północ od Peniscoli. Jest to typowo turystyczne miasto tworzące wraz z Benicarlo i Peniscolą nadmorskie trójmiasto na wybrzeżu Morza Balearskiego z kilkudziesięcioma kilometrami nieprzerwanych piaszczystych plaż, które ogranicza na południu dopiero górzysty rezerwat przyrody Parc Natural de la Serra d’Irta.

Miasto słynie głównie z karnawału Vinaroz, który odbywa się zawsze na początku roku oraz obchodzonych w sierpniu „langustynek” (nazwa pochodzi od nazwy miasta: Vinaros – ziemia langust). Niestety, my jesteśmy tu w listopadzie, więc żadnego karnawału nie było.

19.JPG

20.jpg

Podobnie jak w innych okolicznych miastach, w trakcie sezonu życie toczy się w okolicy plaż. W listopadzie spotyka się tu niewielu turystów, którzy od spacerów po plaży wolą raczej przybrzeżne restauracje serwujące specjały kuchni śródziemnomorskiej.

21.JPG

Zatem i my udaliśmy się na zasłużony wypoczynek. Kolejnym miejscem w którym się zatrzymaliśmy było Alcossebre, już po drugiej stronie rezerwatu Serra d’Irta. Golf zaparkował pod palmą i spokojnie czeka na kolejne przygody.

22.jpg

W tym tygodniu wybieramy się do Castellon de la Plana i Walencji, dwóch z trzech największych miast w tym regionie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.