Golf w Barcelonie!

English version: Golf in Barcelona!

tytułowe

Tydzień temu opuszczaliśmy francuską część Kraju Basków z myślą o kontynuacji podróży po Baskonii. Jednak zapowiadana na dwa najbliższe tygodnie pogoda w północnej Hiszpanii (duże opady deszczu) nieco pokrzyżowała nam plany. Postanowiliśmy więc rozpocząć zwiedzanie Hiszpanii od jej wschodniego wybrzeża, czyli od… Barcelony!

Żeby jednak dostać się do Katalonii najpierw trzeba pokonać sięgające ponad 3 000 m n.p.m. szczyty Pirenejów na granicy francusko-hiszpańskiej. Na szczęście pod najwyższymi górami są wydrążone tunele więc sprawnie udało nam się przebić na drugą stronę granicy i kontynuować podróż. Wprawne oko dostrzeże na tym zdjęciu ślimaka i nie mamy tu na myśli naszego samochodu.

1.JPG

Po pokonaniu ponad 500 km dotarliśmy (ponownie) nad Morze Śródziemne. Golf wzbogacił się o kolejną flagę podczas tej podróży.

2.JPG

Zwiedzanie Barcelony zaczęliśmy nietypowo, bo od Camp Nou – ogromnego stadionu FC Barcelona, mogącego pomieścić prawie 100 tysięcy widzów. Poza swym rozmiarem stadion z zewnątrz nie robi większego wrażenia. Warto nadmienić, że poza główną trybuną widoczną na poniższym zdjęciu stadion nie jest zadaszony. W Barcelonie jednak rzadko kiedy pada więc nie jest to dużym problemem dla kibiców.

3.JPG

Już w odległości kilku kilometrów od ścisłego centrum Barcelona dobitnie daje do zrozumienia, że jesteśmy w wielkim mieście. Szerokie arterie zabudowane zazwyczaj siedmio- i ośmiopiętrowymi domami otoczone są zielenią. Pośrodku znajdują się albo szerokie trakty piesze albo wielopasmowe drogi. Warto zwrócić uwagę na infrastrukturę rowerową, która jest dostępna praktycznie na każdej ulicy.

4.JPG

5.JPG

Pierwszego dnia zwiedzania było 16 stopni C, co potwierdza ten termometr zlokalizowany na kamienicy w drodze do Barri Gotic, czyli średniowiecznego centrum Barcelony, pełnego wąskich uliczek, zaułków i zabytków architektury sakralnej.

6.JPG

Wchodzimy do Barri Gotic. Świąteczne ozdoby już od jakiegoś czasu oświetlają ulice w centrum Barcelony.

7.JPG

Głównym kościołem średniowiecznej Barcelony jest XIV-wieczna Basilica de Santa Maria del Mar, architektoniczna ikona katalońskiego gotyku.

8.JPG

Dzielnica gotycka jest ciasna i duszna. Nie dochodzi tu zbyt wiele światła dziennego z uwagi właśnie na ciasnotę oraz wysokość ulicznej zabudowy. Atutem jest to, że jest tutaj zdecydowanie mniej turystów niż w innych częściach miasta więc można spokojnie pospacerować.

9.JPG

Na domach w całym mieście nie brakuje katalońskich flag wywieszanych przez mieszkańców, którzy deklarują chęć utworzenia w ich regionie republiki.

9 bis.JPG

9 cis.JPG

Nam dwukrotnie zdarzyło się spotkać demonstrantów blokujących główne drogi dojazdowe do centrum Barcelony. Całości pilnowała policja, która wyznaczała objazdy innymi drogami.

Opuszczamy Barri Gotic i udajemy się na La Rambla, najsłynniejszą ulicę Barcelony. W rzeczywistości jest to ciąg ulic (Las Ramblas) stanowiących ponadkilometrowy deptak łączący Plac Kataloński z pomnikiem Krzysztofa Kolumba przy nabrzeżu.

Zaczynamy od północnej części traktu, czyli Placu Katalońskiego. Pełen jest on gołębi oraz czarnoskórych sprzedawców oferujących przechodniom prosto z ulicy podrabiane koszulki, głównie FC Barcelony.

10 bis.JPG

Sama La Rambla nie wyróżnia się niczym szczególnym poza tym, że ze względu na swą popularność przez całą dobę przemierza ją różnokolorowy tłum, głównie turystów. Katalończycy raczej unikają tej ulicy.

10 cis.JPG

Na południowym końcu ulicy stoi monumentalny pomnik Krzysztofa Kolumba. Wybudowany w 1888 roku z okazji Wystawy Światowej w Barcelonie, ma 60 metrów wysokości. Kolumb pokazuje, gdzie jest Nowy Świat, miejsce którego odkrycie zmieniło nowożytną historię. Również my udamy się za chwilę w kierunku, który pokazuje słynny żeglarz, tylko nieco bliżej, na wzgórze Montjuic.

10.JPG

Montjuic (137 m n.p.m.) jest płaskim wzgórzem w południowej części centrum Barcelony. Dziś głównym budynkiem znajdującym się na tutaj jest Palau Nacional mieszczący bogate zbiory katalońskiej sztuki.

11.JPG

12.JPG

Samo wzgórze w przeszłości pełniło różne funkcje, m.in. sportowe. Estadi Olimpic pamięta lata 30-te XX-tego wieku a do 2009 roku było stadionem drugiej najważniejszej drużyny piłkarskiej Barcelony – Espanyolu. Tutaj również rozgrywane były niektóre dyscypliny podczas Igrzysk Olimpijskich w 1992 roku. Co ciekawe, do 1975 roku po ulicach wokół wzgórza odbywały się wyścigi Formuły 1.

13.JPG

My jednak wybraliśmy się tam głównie, aby podziwiać budynek Palau Nacional oraz piękną panoramę Barcelony roztaczającą się ze szczytu.

14.JPG

Widok na centrum Barcelony. Pośrodku widoczna ogromna katedra La Sagrada Familia autorstwa Antonio Gaudiego, słynnego architekta, który właśnie w Barcelonie pozostawił swe największe dzieło.

15.JPG

Patrzymy na zachód. Dopiero stąd widać na jak wielkim obszarze rozciąga się gęsta zabudowa centrum Barcelony.

16.JPG

Ze szczytu wracamy na barcelońskie ulice. Dwa charakterystyczne obrazki z tego miasta. Po pierwsze, wszystkie taksówki są żółto-czarne. Po drugie, w parkach i na ulicach jest mnóstwo nie tylko gołębi, ale i… papug. Oba gatunki żyją ze sobą w zgodzie.

17.JPG

Będąc w Barcelonie nie można zapomnieć o wzmiankowanym wcześniej Antonio Gaudim, wielkim secesyjnym architekcie, który pozostawił po sobie w samej Barcelonie kilkanaście dzieł, które do dziś budzą podziw i zdumienie.

Nawet w mniejszych, budowanych na zlecenie mieszczan domach stosował niespotykane nigdy wcześniej wzornictwo i formy. Warto zwrócić uwagę na te detale.

18.JPG

La Sagrada Familia, Świątynia Pokutna Świętej Rodziny, to największe i najsłynniejsze dzieło katalońskiego architekta. Budowa bazyliki rozpoczęła się w 1882 roku i trwa do dziś. Sam Gaudi poświęcił 40 lat na prace nad kościołem. Po jego śmierci, w trakcie wojny domowej w Hiszpanii, zniszczone zostały pierwotne projekty a sam Gaudi pozostawił zaprojektowaną tylko jedną z trzech fasad świątyni. Te i inne okoliczności sprawiły, ze do dziś, oprócz strzelistych wież nad bazyliką górują żurawie stwarzające przynajmniej pozory trwających prac budowlanych.

19.JPG

Zakończenie budowy przewidziane jest na lata 2026-2028. Jednak i ten termin nie jest pewny. Być może to, że katedra niemal od półtora wieku jest nieukończona przyciąga jeszcze więcej turystów i to jest głównym powodem ślimaczego tempa prac?

20.JPG

W ciągu czterech dni przeszliśmy po Barcelonie 65 km a to i tak tylko kropla w morzu tego ogromnego miasta. Nie sposób zwiedzić i opisać wszystkich znaczących zabytków stolicy Katalonii w tak krótkim czasie. Jest to niewątpliwie jedno z najpiękniejszych miast Europy, przytłaczające swym ogromem, ale zachwycające architekturą i różnorodnością. Pełne życia, zarówno w dzień jak i w nocy.

Przed nami drugi tydzień w Hiszpanii. Wybieramy się na południe wzdłuż wschodniego wybrzeża kraju. A gdzie? O tym przekonacie się już w następną niedzielę.


Jedna myśl w temacie “Golf w Barcelonie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.